Jak stworzyć kuchnię z duszą? Konsultacje w wiejskim domu
Tym razem zapraszam Was do domu w stylu rustykalnym, wiejskim. Jest to dom mojej kuzynki, która kupiła posiadłość w szczerym polu, na wsi w województwie lubelskim, i marzyła o klimatycznych, sielskich wnętrzach. Zależało jej przede wszystkim na tym, żeby dom idealnie korespondował z tym, co na zewnątrz. A otoczenie stanowią tam głównie lasy, pola, pastwiska dla koni, po prostu natura w najczystszej postaci. 🙂
Mój udział w tym projekcie to doradzanie, pomoc w wyborze płytek, zaplanowaniu funkcjonalnego układu szafek kuchennych oraz dopasowaniu niektórych dodatków. Jako projektantka wnętrz starałam się przelać sielski klimat okolicy wprost do wnętrza domu. Poniżej opiszę Wam, jaki miałam pomysł na wykorzystanie witryny w kuchni i czy ta wizja ostatecznie spotkała się z poparciem mojej siostry ciotecznej.
Kuchnia w stylu rustykalnym – serce domu i funkcjonalność
Jak możecie zobaczyć na zdjęciu, kuchnia to prawdziwe serce tego domu. Głównym założeniem naszych konsultacji było zachowanie autentycznego, wiejskiego klimatu i płynne połączenie go z nowoczesną funkcjonalnością. W końcu kuchnia ma być nie tylko piękna, ale i wygodna w codziennym użytkowaniu.
Przechodząc do konkretów – cała zabudowa kuchenna to meble z IKEA z serii Metod z frontami Stensund w przepięknym, jasnozielonym kolorze z charakterystycznymi, frezowanymi pionowymi pasami.
Blat to praktyczny laminat, również z IKEA. Moja kuzynka zdecydowała się na podłogę z płytek imitujących drewno, które idealnie imitują wiejską deskę, a są niezwykle łatwe w utrzymaniu czystości. Jak przystało na prawdziwy wiejski dom, w projekcie nie mogło zabraknąć ceramicznego, dwukomorowego zlewozmywaka farmerskiego. Jest masywny, lekko wystaje poza linię zabudowy kuchennej i tworzy niepowtarzalny, tradycyjny klimat. Z kolei uchwyty do szafek to już zupełnie inna historia. To subtelne, kolorowe szaleństwo, które moja siostra wypatrzyła sama, a które ostatecznie genialnie wpasowuje się w stonowaną kolorystykę całego wnętrza i dodało mu unikalnego charakteru.



Moje porady: Dlaczego biała witryna w zielonej kuchni to strzał w dziesiątkę?
Po prawej stronie od wejścia do kuchni, naprzeciwko zielonej zabudowy zdecydowałyśmy się na postawienie witryny. Zaproponowałam, żeby ten mebel pochodził z tej samej serii, ale… był w białym kolorze.
Dlaczego? Nie chciałam, aby całe pomieszczenie wyglądało monotonnie, niczym „z jednego zestawu katalogowego” , takie rozwiązanie rzadko kiedy ma duszę. Tymczasem mała zmiana potrafi całkowicie odmienić postrzeganie przestrzeni. Dokładnie tak stało się w tym przypadku: zmiana koloru mebla na biały dodała wnętrzu niesamowitej lekkości.
Witryna wygląda teraz jak starannie dobrany, unikalny element, a nie standardowa kontynuacja ciągu kuchennego. Robi ogromne wrażenie tuż po wejściu. Dodatkowo jest podświetlana, co potęguje wrażenie przytulności wieczorami i pozwala pięknie wyeksponować rodzinną zastawę.
Nie ukrywam, że na początku moja propozycja zderzyła się z dużym niezdecydowaniem siostry. Nie była przekonana, czy biały mebel będzie pasował do szałwiowej zieleni. Powiem Wam jednak, że w projektowaniu wnętrz czasami warto przełamać schematy i dobrać coś z pozoru mniej oczywistego, żeby cała przestrzeń na tym zyskała.



Sztuka życia, czyli kontrolowany eklektyzm
Dzięki odwadze w łączeniu faktur i kolorów stworzyłyśmy przestrzeń, która żyje. Różne meble i oryginalne dodatki sprawiają, że to wnętrze stało się lekko eklektyczne. Mimo wyraźnej stylizacji w stronę wiejską i rustykalną, odnajdziemy tu elementy z różnych estetyk, które w całości tworzą niezwykle spójny, ciepły obraz. To idealny dowód na to, że prawdziwa sztuka życia we własnym domu polega na szukaniu harmonii, a nie szablonów.
Magia detali: Belki, zegary i nowoczesny akcent
Niezwykle ważną rolę w budowaniu tego klimatu gra sama tkanka budynku, którą postanowiłyśmy wyeksponować. Spójrzcie na te potężne, ciemne belki na suficie oraz surowe, drewniane belki pozostawione na ścianach, to one nadają wnętrzu niesamowitą głębię i prawdziwie wiejski charakter. Kropką nad „i” stał się tutaj stary, stylizowany żyrandol oraz kolekcja zabytkowych, drewnianych zegarów wiszących na ścianie.
Każdy z nich ma swoją historię i sprawia, że w tym pomieszczeniu czas płynie jakby wolniej. Na ścianie nad blatem kuchennym pojawiło się kolejne cudo – małe prostokątne płytki od włoskiej firmy Ragno w bardzo ciekawym, żywym odcieniu ochry. Choć ten kolor mógłby się wydawać ryzykowny, to dzięki ciepłej tonacji idealnie wpasował się w przestrzeń, pięknie ożywiając szałwiową zieleń mebli.
Co ciekawe, w kwestii sprzętów AGD moja siostra postawiła na nowoczesne, chromowane wykończenia. Srebrny okap, lodówka czy ekspres do kawy wprowadzają powiew współczesności, pokazując, że styl wiejski nie musi być skansenem – chrom wygląda świeżo i w żaden sposób nie zaburza sielskiego klimatu.



Jesteście ciekawi jak wygląda łazienka w tym domu? Zostańcie ze mną na dłużej, na pewno wrócę do tego sielskiego klimatu i pokażę ujęcia z łazienki!





